Przejdź do treści
Pytajnik
  • Artykuły
  • O projekcieRozwiń
    • O Pytajniku
    • Do pobrania
  • Kontakt
Pytajnik

Dlaczego nie zrezygnowaliśmy ze zmiany czasu?

25.10.202525.10.2025

Dwa razy do roku dzieje się w Polsce mały armagedon. Firmy dokonują kosztownych zmian w systemach. Przewoźnicy muszą wprowadzać specjalne rozkłady jazdy, a my budzimy się myśląc, że spaliśmy dłużej albo krócej niż zwykle. Tej nocy po raz kolejny cofniemy zegarki o godzinę, mimo że już dawno temu zdecydowana większość Europejczyków opowiedziała się za zakończeniem tej praktyki. Co więcej, jej pierwotne uzasadnienie, czyli oszczędzanie energii, w dzisiejszych czasach nie ma w ogóle racji bytu, a badania naukowe coraz wyraźniej wskazują na negatywne konsekwencje dla zdrowia, gospodarki i codziennego życia.

Ten artykuł możesz też wysłuchać w formie filmu na YouTube lub słuchowiska na Spotify.

Dzisiaj już wiemy, że zmiana czasu jest fatalnym pomysłem, chociaż w teorii mogła wcale nie brzmieć tak najgorzej. Już w 1784 roku Beniamin Franklin zauważył, że ludzie przesypiają sporą część dnia słonecznego i zasugerował w swoim satyrycznym eseju, że może warto byłoby coś z tym zrobić.

„Czytelnicy, którzy tak jak ja nigdy nie widzieli żadnych oznak słońca przed południem, będą równie zdumieni, gdy usłyszą o jego tak wczesnym wstawaniu, a jeszcze bardziej się zdziwią, gdy zapewnię ich, iż daje światło od razu, jak się pojawi. Widziałem to na własne oczy. Za to odkrycie nie żądam żadnych nagród.”

Beniamin zasugerował żartobliwie, że może trzeba byłoby wprowadzić jakiś podatek od świec albo nawet wystrzeliwać jakieś salwy armatnie w pobliżu miast, żeby zmusić ludzi do tego, by wykorzystywali światło słoneczne. I trzeba przyznać, że te pomysły nie brzmią wcale tak absurdalnie, jeśli porównamy je do pomysłu przestawiania wszystkich zegarków na świecie. Pierwszy raz na ten pomysł wpadł George Vernon Hudson, który lubił sobie hobbistycznie kolekcjonować owady. Niestety miał problem, bo po pracy często już było za ciemno, żeby oddawać się tej pasji, więc w 1895 roku zasugerował towarzystwu filozoficznemu system przesuwania czasu o dwie godziny w trakcie lata. Jego motywacja była prosta. Więcej światła po pracy to więcej czasu na hobby. Nikt jednak poważnie nie wziął tej propozycji pod uwagę, ale niestety już kilka lat później, w 1907 roku, na ten sam pomysł niezależnie wpadł William Willet. W swojej broszurce „The Waste of Daylight”, czyli marnotrastwo światła dziennego, opisał jak wielkie oszczędności mogłyby się pojawić, gdyby przestawiać zegarki o 80 minut w okresie letnim. Ludzie nie musieliby wtedy tak często korzystać ze światła sztucznego, co zmniejszyłoby zużycie energii, a przecież według niego nic na takiej zmianie nie tracimy. Ta propozycja nawet zyskała pewne poparcie w rządzie brytyjskim, ale ostatecznie brakowało mu większości do wprowadzenia pomysłu w życie.

Pierwszym narodem, który się na to zdecydował były Niemcy i ich sojusznicy Austro-Węgry, którzy 30 kwietnia 1916 roku przesunęli zegarki do przodu o godzinę, a później 1 października tego samego roku znowu cofnęli je z powrotem. Decyzje motywowali oszczędnościami na węglu, tym bardziej istotnymi, że trwała wtedy I Wojna Światowa. Kilka tygodni później, za ich przykładem czas letni wprowadzili też Brytyjczycy i kilka kolejnych krajów. I od tego momentu różne państwa raz rezygnowały, a raz wprowadzały zmianę czasu. W Polsce również zaczęliśmy ją stosować w różnych okresach, a od 1977 roku zagościła u nas już na stałe. Ale czy warto było? Czy dało nam to jakiekolwiek korzyści?

Być może kiedyś miało to jakiś sens, kiedy światło stanowiło większy procent miksu energetycznego, chociaż nieliczne analizy z okresu 20-lecia międzywojennego są raczej sceptyczne, dając systemowi skuteczność rzędu maksymalnie paru procent oszczędności. Nawet jeżeli zużycie światła wieczorami spadało, no to znowu wzrastało rankiem, co ostatecznie osłabiało skuteczność całej zmiany. Natomiast dzisiaj oświetlenie tym bardziej stanowi jeszcze mniejszą część naszego zużycia prądu. Zaczęliśmy używać ledów i żarówek energooszczędnych, co zmniejszyło zapotrzebowanie prądowe na światło. A poza tym i tak zużywamy dzisiaj dużo więcej prądu na inne urządzenia, komputery, lodówki czy klimatyzatory, które przecież działają niezależnie od tego czy jest słońce czy nie. Z tego powodu oszczędności na świetle zaczęły mieć coraz mniejsze znaczenie.

Poza tym wiele fabryk, biur czy sklepów doświetla swoje wnętrza sztucznym światłem niezależnie od tego, czy na zewnątrz jest jasno, a to dodatkowo powoduje, że zmiana czasu jeszcze traci na znaczeniu. Ostatecznie według metaanalizy z 2018 roku dzięki zmianie czasu jako społeczeństwo oszczędzamy mniej więcej trzy, uwaga, promile energii, czyli prawie tyle co nic.

No dobrze, no trzy promile to może nie jest wcale tak dużo, ale w skali całego państwa może dać to jakąś tam oszczędność. A skoro my na tym systemie nic nie tracimy, to dlaczego mielibyśmy z niego rezygnować, prawda?

No też nie do końca, bo jednak tracimy i to całkiem sporo. Badania naukowe wyraźnie wskazują na negatywny wpływ zmiany czasu na zdrowie człowieka. Szczególnie niepokojące są dane dotyczące wpływu na układ sercowo-naczyniowy. Metaanaliza obejmująca dane ponad 115 000 pacjentów wykazała, że ryzyko zawału serca wzrasta po wiosennej zmianie czasu o około 5%, a w niektórych badaniach wyniki są jeszcze bardziej alarmujące. Podobnie wygląda sytuacja z udarami mózgu. W pierwszych dwóch dniach po zmianie czasu obserwuje się wzrost ryzyka udaru niedokrwiennego o 8%. A niedawno opublikowane badanie sugeruje, że nawet 38% przypadków udarów w Ameryce udałoby się uniknąć, gdyby znieść system zmiany czasu. Dla osób zdrowych takie przestawianie zegarków to najczęściej tylko pewien dyskomfort, ale dla sporego odsetka społeczeństwa oznacza to po prostu większe ryzyko śmierci.

Oprócz tego w poniedziałek po wiosennej zmianie czasu śpimy średnio 40 minut krócej, co negatywnie wpływa na naszą koncentrację i samopoczucie. Notowanych jest wtedy więcej wypadków w pracy, ale też wypadków drogowych. Wszystko to wynik straconej godziny na sen. Nawet ilość osób z otyłością mogłaby się zmniejszyć o ponad 2,5 miliona w Ameryce, gdyby zniesiono tam zmianę czasu. O tym badaniu wspominałem już w comiesięcznym Ekspresie Naukowym, także warto śledzić mój kanał, jeśli chcecie być na bieżąco z najnowszymi informacjami ze świata nauki.

No dobrze, ale problemy ze zdrowiem to jeszcze nie wszystko. Gospodarka też odczuwa skutki zmiany czasu. Rozkłady jazdy pociągów czy lotów muszą być odpowiednio dostosowywane na zmianę czasu. Pociągi w trasie niejednokrotnie po prostu stoją na peronie przez godzinę z pasażerami w środku, żeby dotrzeć na kolejną stację zgodnie z harmonogramem. Inne firmy też muszą z powodu zmiany czasu co pół roku przeprowadzać kosztowne zmiany choćby w systemach informatycznych. A też nie zapominajmy, że podczas wydłużonych lub skróconych nocy wciąż pracują ludzie, którym trzeba jakoś zapłacić. Często pracownicy muszą zostać wtedy na nadgodzinach lub należy im wypłacić tak zwaną opłatę przestojową za niedogodziny. Słowem, każda taka zmiana czasu to kompletny chaos. I jako społeczeństwo nie rozpadliśmy się jeszcze chyba tylko dlatego, że jesteśmy Polakami, a Polacy sobie zawsze poradzą. A inne narody to nie wiem.

Nie ma zatem żadnych logicznych podstaw, żeby kontynuować to zmienianie czasu w ciągu kolejnych lat. I tym razem, co nie jest wcale częste, społeczeństwo mówi tu jednym głosem z naukowcami. W 2018 roku przeprowadzono największą konsultację w Unii Europejskiej. 4,6 miliona osób wypowiedziało się na temat zmiany czasu i przytłaczające 84% opowiedziało się za jej zniesieniem. Zresztą my byliśmy w czołówce przeciwników tego systemu i pewne kroki w celu jego zniesienia zostały już nawet poczynione. Powstały pierwsze rozporządzenia w Unii Europejskiej, ale niestety później w 2020 roku przyszła pandemia, a potem wojna, przez które nikt już nie zajmował się tak mało istotnym tematem jak zmiana czasu. A niestety trudno nam będzie na szczeblu samego państwa znieść ten system, bo wtedy mielibyśmy inne godziny na zegarkach niż nasi sąsiedzi, a to powodowałoby problemy w handlu czy transporcie. Dlatego próbujemy dogadać się z Unią Europejską na jeden wspólny system i tutaj zaczynają się schody. Niektóre kraje wolą czas letni, inne zimowy, a innym w ogóle nie zależy za bardzo na znoszeniu zmiany czasu, tym bardziej, że usuwanie tego systemu mogłoby wygenerować dodatkowe koszty.

Presja społeczna jednak staje się coraz większa, a naukowcy publikują kolejne badania o negatywnym wpływie rozregulowywania naszych zegarów biologicznych dwa razy w roku. Większość krajów na całym świecie już zrezygnowała ze zmiany czasu i utrzymuje się ona już w zasadzie tylko u nas i w Ameryce. Może więc w końcu i nas uda się uwolnić od tej męczarni?

Według naukowców nieco większe korzyści dla zdrowia miałby dla nas czas zimowy, ale czas letni też ma swoich zwolenników ze względu na potencjalne korzyści ekonomiczne. Większe możliwości spędzania czasu po południu na zewnątrz to wyższe przychody w branżach takich jak handel, gastronomia czy rekreacja. Którykolwiek jednak system wybierzemy, wszystko będzie lepsze niż ciągłe przestawianie zegarków w jedną i drugą stronę. Trzymajmy zatem kciuki za naszych polityków i polityków europejskich, by wreszcie się dogadali. A tymczasem z mojej strony to wszystko, do zobaczenia wkrótce, cześć!

Źródła mniej więcej w kolejności:

Skutki dla gospodarki: https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-dlaczego-zmiana-czasu-nie-ma-sensu-moze-prowadzic-do-problem,nId,7939079 Konsultacje Unii Europejskiej: https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/PDF/?uri=CELEX:52018SC0406 Esej Beniamina Franklina: Benjamin Franklin’s Essay on Daylight Saving, Letter to the Editor of the Journal of Paris, 1784 https://www.webexhibits.org/daylightsaving/franklin3.html George Vernon Hudson: https://pl.wikipedia.org/wiki/George_Vernon_Hudson Broszura Williama Willeta: William Willett’s pamphlet, Sloane Square, London, July, 1907, https://www.webexhibits.org/daylightsaving/willett.html https://en.wikipedia.org/wiki/William_Willett https://en.wikipedia.org/wiki/British_Summer_Time Historyczne analizy opłacalności zmiany czasu: https://insight.ieeeusa.org/articles/your-engineering-heritage-daylight-saving-time-in-world-war-i-and-the-electrical-industry/ Aries, M.B.C., & Newsham, G.R. (2008). The Effect of Daylight Saving Time on Lighting Energy Use: A Literature Review. Energy Policy, 36(6), 1858–1866. ttps://doi.org/10.1016/j.enpol.2007.05.021[][2] https://energiadirect.pl/aktualnosci/zmiana-czasu-a-oszczednosci-energii-w-firmie https://journals.sagepub.com/doi/10.5547/01956574.39.2.thav Manfredini R., Fabbian F., Cappadona R., De Giorgi A., Bravi F., Carradori T., Flacco M.E., Manzoli L. (2019). Daylight Saving Time and Acute Myocardial Infarction: A Meta-Analysis. Journal of Clinical Medicine, 8(3), 404. https://doi.org/10.3390/jcm8030404. PMID: 30909587; PMCID: PMC6463000. Sipilä J.O.T., Ruuskanen J.O., Rautava P., Kytö V. (2016). Changes in ischemic stroke occurrence following daylight saving time transitions. Sleep Medicine, 27-28, 20-24. https://doi.org/10.1016/j.sleep.2016.10.009. PMID: 27938913 Barnes C.M., Wagner D.T. (2009). Changing to daylight saving time cuts into sleep and increases workplace injuries. Journal of Applied Psychology, 94(5), 1305–1317. https://doi.org/10.1037/a0015320. PMID: 19702372. Weed L., Zeitzer J.M. (2025). Circadian-informed modeling predicts regional variation in obesity and stroke outcomes under different permanent US time policies. Proceedings of the National Academy of Sciences, 122(38), e2508293122. https://doi.org/10.1073/pnas.2508293122. https://www.politico.eu/article/spain-sanchez-restarts-push-eu-finally-end-daylight-saving-time/ https://en.wikipedia.org/wiki/Daylight_saving_time

Nawigacja wpisu

Poprzedni Poprzedni
Dlaczego nie jemy mięsożernych zwierząt?
NastępnyKontynuuj
Syndrom ratownika, czyli dlaczego musisz skończyć z uzależnieniem od pomagania?
Śledź mnie tu:
Pytajnik logo
Subskrybuj
Słuchaj
Obserwuj
Obserwuj
Obserwuj
Obserwuj
Marcin Drągowski logo
Subskrybuj
Obserwuj

Artykuły dla ciebie:

Czym jest Pytajnik?

Pytajnik to kanał popularnonaukowy na Polskim YouTube, na którym zadaję nietuzinkowe, a często nawet dziwne pytania, a potem odpowiadam na nie w naukowy sposób. Subskrybuj, by wiedzieć więcej o świecie!

Śledź mnie!
Mapa strony
  • Artykuły
  • Do pobrania
  • Kontakt
  • O projekcie
  • Strona główna
  • Wsparcie
Przewiń na górę
  • Artykuły
  • O projekcie
    • O Pytajniku
    • Do pobrania
  • Kontakt
Szukaj