Dlaczego się całujemy?
Pocałunek to jeden ze sposobów, w jaki ludzie okazują sobie bliskość i pod tym względem jesteśmy wyjątkowi w królestwie zwierząt. Inne gatunki może i praktykują stykanie się pyskami, a nawet językami w celu budowania relacji, ale żadne inne zwierzę nie całuje się tak intensywnie i tak często jak ludzie. Ta praktyka występuje w 90% kultur na Ziemi, a w pozostałych 10% znaleźć możemy zachowania zbliżone, takie jak np. pocieranie nosami. Tak duża częstotliwość występowania pocałunków pozwala sądzić, że jest to zjawisko instynktowne, wynikające z naszej natury. Ale z drugiej strony wciąż w tych 10% kultur ludzie się nie całują, a więc świadczy to na korzyść teorii, jakoby był to wyuczony konstrukt społeczny – coś, co nabywamy przez naśladowanie innych ludzi, a nie instynktowne zachowanie. Naukowcy wciąż się spierają w tej kwestii.
Ten artykuł możesz też wysłuchać w formie filmu na YouTube lub słuchowiska na Spotify.
Ale z punktu widzenia ewolucyjnego pocałunki nie mają najmniejszego sensu. Może i pozwalają nam zacieśniać relacje społeczne, ale jednocześnie znacznie zwiększają ryzyko przekazania drobnoustrojów chorobotwórczych. Po co więc ludzie zaczęli się całować? Naukowcy nie mają jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale znajdziemy kilka hipotez. Według jednej z nich pocałunek wyewoluował z procesu karmienia dzieci. Matki przeżuwały wstępnie pokarm, a potem przekazywały go z ust do ust swojemu potomstwu. Według tej hipotezy z czasem dotyk ustami stał się symbolem opieki i troski o drugą osobę. Dlatego zaczęto praktykować go również w innych okolicznościach.
Ale pocałunek mógł służyć też ocenianiu potencjalnego partnera. Tak bliski kontakt pozwalał poznać zapach, smak czy skład śliny, a tym samym sprawdzić, czy partner jest zdrowy. Z kolei wysokie umiejętności całowania mogłyby świadczyć o dobrych genach. Według badań, nawet dzisiaj, jeśli ktoś dobrze całuje, postrzegamy go jako bardziej atrakcyjnego, z większym potencjałem na związek i chętniej z taką osobą wchodzimy do łóżka.
Pocałunek mógł też wyrażać chęć zaangażowania się w relację z partnerem. Był to sygnał na zasadzie tak bardzo mi zależy na bliskości z Tobą, że nie przeszkadza mi nawet ryzyko przeniesienia choroby. Ale według innej hipotezy to właśnie przeniesienie choroby było celem samym w sobie. Chodzi konkretnie o wirusa cytomegalii, który dla zdecydowanej większości dorosłych jest zupełnie niegroźny. Nie ma więc ryzyka, że partnerzy zrobią sobie krzywdę, gdy go sobie przekażą. Ale jeśli pierwotne zakażenie u kobiety nastąpiłoby w trakcie ciąży, to istnieje bardzo duże ryzyko przeniesienia tego wirusa na dziecko, a to skutkować może problemami w rozwoju lub nawet jego śmiercią. Dlatego bezpieczniejszą opcją dla dziecka jest, żeby kobieta zaraziła się jeszcze zanim zostanie zapłodniona. Jej organizm zwalczy pierwotną infekcję i utrzyma wirusa w ryzach do tego stopnia, że ryzyko przeniesienia na dziecko znacznie się zmniejszy. Pocałunek zatem zapewniał większą szansę, że kobieta zarazi się cytomegalią jeszcze przed ciążą, a to chroniłoby dziecko przed powikłaniami.
Niezależnie od tego, jaka była pierwotna przyczyna pocałunku, jest to po prostu bardzo przyjemne, ze względu na to, że na ustach i języku mamy bardzo dużo receptorów czuciowych. A w tym wypadku okazuje się, że to co przyjemne jest też całkiem zdrowe. Pocałunki obniżają poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, a jednocześnie wzmagają wydzielanie oksytocyny, hormonu miłości i bliskości. Dzięki temu pocałunki odstresowują, odprężają i przeciwdziałają depresji. Nawet wśród noworodków widać te efekty. Dzieci całowane przez matki podczas karmienia piersią rzadziej płaczą i częściej się uśmiechają.
Warto też odnotować, że według badań pocałunki zmniejszają poziom cholesterolu we krwi, co dodatkowo zmniejsza ryzyko chorób sercowo naczyniowych, w tym zawału serca. Natomiast jeśli chcemy pozbyć się zbędnych kilogramów, a do wyboru mamy pływanie albo namiętne pocałunki, to być może lepszym wyborem okażą się być właśnie pocałunki. Podczas szybkiego pływania spalamy około 15 kilokalorii na minutę, a podczas pocałunku od 5 do nawet 25 kilokalorii. Całowanie to też ćwiczenie dla mięśni twarzy, które pomaga przeciwdziałać zmarszczkom.
Korzystne może być dla nas również wymieszanie śliny z partnerem. Dzięki temu wymieniamy florę bakteryjną ze sobą, zwiększając jej różnorodność, a to pozwala skuteczniej zwalczać patogeny chorobotwórcze. Podczas 10 sekund pocałunku wymieniamy ze sobą nawet 80 milionów bakterii, ale niestety bardzo szybko się one wypłukują ze śliną. Z tego powodu dopiero przy dziewięciu pocałunkach dziennie możemy mówić o istotnej różnicy w mikroflorze jamy ustnej, ale wciąż po kilku godzinach bez wymiany śliny mikroflora wraca do poprzedniego stanu. Zatem jeśli chcemy mieć jamę ustną upodobnioną do naszego partnera, powinniśmy całować się ze sobą co około 2 godziny.
No ale najważniejszą funkcją pocałunków jest przecież budowanie więzi społecznych, a te według badań są najważniejszym czynnikiem wpływającym na satysfakcję z życia, ale też na jego długość. Jeśli więc chcemy długo żyć, to zadbajmy o relacje międzyludzkie, a pomóc w tym mogą między innymi pocałunki. Ale tak jak wspominałem na początku, całowanie to jest też niebezpieczna praktyka, bo oprócz dobrych bakterii wymieniamy ze sobą też drobnoustroje chorobotwórcze i może być to korzystne zjawisko, bo mobilizujemy wtedy nasz układ odpornościowy do walki, wzmacniając go. Ale jeśli tę walkę przegramy, możemy na coś zachorować. Co więc nam grozi podczas pocałunku?
Oczywiście wszystkie choroby przenoszone drogą kropelkową mogą trafić do naszego organizmu podczas całowania, ale z chorób bardziej typowych dla pocałunków wymienić możemy mononukleoza zakaźną, zresztą nazywaną właśnie chorobą pocałunków. 90% z nas na jakimś etapie życia ją przejdzie. Najczęściej jeszcze za dzieciaka i bez żadnych objawów, a jeśli już wystąpią, to zazwyczaj łagodne i podobne do przeziębienia. Po tym pierwotnym zakażeniu wirus pozostanie w naszym organizmie, ale w stanie uśpienia i już do końca życia nie powinniśmy mieć z nim żadnych problemów.
Inną typową dla pocałunków chorobą jest wspomniana wcześniej cytomegalia. Niegroźna dla dorosłych, ale bardzo niebezpieczna, wręcz śmiertelna dla noworodków, jeśli zakażą się w trakcie ciąży. Na szczęście w Polsce przeciwciała przeciwko temu wirusowi wykrywa się u 80% kobiet w wieku rozrodczym, dzięki czemu ryzyko przeniesienia na dziecko znacznie się obniża.
Co jednak interesujące, próchnica zębów też jest infekcją przenoszoną między innymi przez pocałunek. Bakterie wywołujące próchnicę nie występują naturalnie w jamie ustnej noworodków, tylko muszą dopiero ją skolonizować podczas pocałunku albo przez używanie wspólnych sztućców. Na szczęście szczepionka przeciwko bakteriom wywołującym próchnicę jest już w produkcji, więc istnieje szansa, że przyszłe pokolenia nie będą miały już takich problemów z zębami.
Podczas pocałunku możemy zarazić się również opryszczką i szanse na to są dosyć spore, bo ponad 2/3 ludzkości ma tego wirusa w swoim organizmie, nawet o tym nie wiedząc. Zazwyczaj nie jest to niebezpieczna choroba, ale nieestetyczna i nieuleczalna. Osoby raz zarażone będą miały wirusa w organizmie do końca życia i od czasu do czasu w okresach osłabionej odporności, będzie się on reaktywował, wywołując nieprzyjemne wrzody.
Prof. Miłosz Parczewski:
Zainteresowanie medyczne wirusem opryszczki nie jest zbyt wielkie ze względu na rzadkość powikłań i rzadkość ciężkich przebiegów.
Chwila, chwila. Już tłumaczę. To jest prof. Miłosz Parczewski, czyli prezes Europejskiego Stowarzyszenia Naukowego AIDS. Myślę, że nie będzie przesadą, jeśli powiem, że to jeden z najbardziej cenionych specjalistów do spraw chorób zakaźnych w całej Europie.
Są powikłania, ale te powikłania są niezwykle rzadkie. My je obserwujemy w pojedynczych grupach, wśród pojedynczych osób. Może to być zapalenie mózgu, może to być nadkażenie miejscowe, czasami zajęcie rogówki. Ale nie ma paniki, dlatego, że wirus ogranicza się sam.
Warto jednak wiedzieć, że opryszczka może też przenieść się na nasze genitalia albo ze śliną, albo od partnera w trakcie stosunku. Prezerwatywa nie zawsze ochroni nas przed zakażeniem, bo wirus może bytować w miejscach nie zakrytych przez lateks. Opryszczka genitalna jednak nie różni się niczym od opryszczki wargowej. Też jest nieuleczalna i też stanowi wyłącznie problem estetyczny. Z tego powodu nie trzeba panikować, tak jak robią to Amerykanie. Twoje życie nie kończy się, kiedy na genitaliach pojawią się wrzody. Po prostu dbaj o odporność, weź leki, a za jakiś czas wrzody zmienią się w strupy i zagoją się. Tak naprawdę ze wszystkich chorób wenerycznych, jakie można złapać, opryszczka genitalia jest naprawdę minimalnym problemem.
A skoro już o chorobach wenerycznych mowa, to czy są jakieś choroby tradycyjnie przenoszone drogą płciową, które możemy złapać też przez pocałunek? Niestety tak, chociaż szansa na to jest niewielka. Żeby doszło do zakażenia kiłą, musiałyby wystąpić wrzody lub otwarte rany w jamie ustnej. Już bardziej prawdopodobne jest przekazanie podczas pocałunku wirusa HPV, ale też po pierwsze partner musiałby mieć go w gardle, na przykład po stosunku oralnym, a nawet wtedy pocałunki musiałyby być bardzo długie i głębokie. Dla pewności jednak warto się na niego zaszczepić, bo może on wywołać nowotwory gardła. Niektóre badania sugerują też, że HBV i rzeżączka mogą zostać przekazane podczas pocałunku, ale są to sporadyczne przypadki. Także szanse na złapanie choroby wenerycznej istnieją, ale są po prostu bardzo małe. Rozwiewając od razu mity, pocałunek nie przenosi wirusa HIV.
I to w zasadzie wszystkie zagrożenia, które występują podczas pocałunku. Jak widać nie ma ich dużo, ale żeby jeszcze bardziej zminimalizować ryzyko, stosujmy się do następujących zasad:
- Nie całujmy osób chorych lub takich, które mają wrzody na ustach.
Warto jednak odnotować, że każda z wymienionych chorób może zostać przeniesiona, nawet jeśli nie widać żadnych objawów, a partnerowi wydaje się, że jest całkowicie zdrowy. - Dbajmy o swoją odporność oraz o higienę jamy ustnej, dzięki czemu zarazki nie będą nam mogły nic zrobić.
- Zaszczepimy się na co tylko się da. W kontekście pocałunków przede wszystkim na wirusa HPV.
Prof. Miłosz Parczewski:
Całowanie, nawet głębsze, nie jest związane epidemiologiczne ze zwiększonym ryzykiem populacyjnym, czy też z dużą ilością tych chorób, które są przenoszone drogą płciową. Oczywiście, że można się zakazić. Czy wirusem opryszczki mniej prawdopodobnie HPV kiłą wyjątkowo rzadko. Raczej to jest kontakt seksualny niż sam pocałunek. To musi człowiek mieć dużego pecha. Natomiast ja absolutnie polecam nie panikować w tym względzie. I absolutnie całować się z przyjemnością.
Podsumowując pocałunki są jak najbardziej dla nas korzystne: pozwalają budować relacje międzyludzkie, zwiększają jakość naszej śliny i odstresowują. Wiążą się jednocześnie z większym ryzykiem przekazania drobnoustrojów chorobotwórczych, ale ryzyko nie jest jakoś przesadnie duże i nie należy z tego powodu panikować. W związku z tym przesyłam Wam wszystkim całusy, a z mojej strony to wszystko. Do zobaczenia wkrótce. Cześć!
Materiał powstał pod patronatem portalu ChorobyZakaźne.pl.
Źródła:
Hipotezy dlaczego się całujemy, podczas pocałunku wymieniamy 80 mln bakterii, całowanie występuje u 90% kultur: https://microbiomejournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/2049-2618-2-41
Pocałunek romantyczny występuje w 46% kultur: https://anthrosource.onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/aman.12286#aman12286
Hipotezy dlaczego się całujemy: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4487821/
Pocałunku odstresowują i przeciwdziałają depresji: https://www.health.harvard.edu/mind-and-mood/oxytocin-the-love-hormone
Całowanie może zapobiegać zmarszczkom, podczas pocałunku spalamy od 5 do 26 kcal: https://www.amjmed.com/article/S0002-9343%2813%2900186-1/pdf
Hipotezy dlaczego się całujemy, pocałunki zmniejszają poziom stresu i szansę na depresję: https://scholarcommons.scu.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1008&context=comm
Szczepionka przeciw próchnicy: https://szczoteczka-elektryczna.edu.pl/robot-stomatolog-i-szczepionka-przeciw-prochnicy/
Korzyści z całowania, zagrożenia i zasady całowania: https://www.betterhealth.vic.gov.au/health/conditionsandtreatments/kissing-and-your-health
Mononukleoza zakaźna: https://www.mp.pl/pacjent/pediatria/choroby/chorobyzakazne/74637,mononukleoza-zakazna
Dobrze całujący ludzie są lepiej postrzegani i chętniej wchodzimy z taką osobą w związek: R. Wlodarski, R. I. M. Dunbar, „What’s in a Kiss? The Effect of Romantic Kissing on Mate Desirability”, Department of Experimental Psychology, University of Oxford, Oxford, UK.
