Przejdź do treści
Pytajnik
  • Artykuły
  • O projekcieRozwiń
    • O Pytajniku
    • Do pobrania
  • Kontakt
Pytajnik

Po co nam szczęśliwe liczby?

01.08.202327.08.2025

Pewien chiński mężczyzna zdecydował się zapłacić równowartość 150 tys. dolarów za tablicę rejestracyjną z pięcioma ósemkami. Takie zachowanie może wydać się nam dziwne, ale ósemka w kulturze Chin stanowi cyfrę szczęśliwą. Mężczyzna próbował po prostu kupić sobie w ten sposób szczęście. Jednak ta inwestycja raczej mu się nie opłaciła, bo już pierwszego dnia, gdy założył tę tablicę na swoją tanią furgonetkę, został zatrzymany przez policję. I to nie raz, a – o ironio – osiem razy w ciągu pierwszego dnia. Policjanci po prostu nie mogli uwierzyć, że tak szczęśliwa i droga tablica na tak tanim samochodzie jest autentyczna. Jeden z policjantów w czasie kontroli nawet zarzekał się, że zje tę tablicę, jeśli okaże się prawdziwa. Oczywiście ostatecznie tego nie zrobił, ale zakład przegrał.

Ten artykuł możesz też wysłuchać w formie filmu na YouTube lub słuchowiska na Spotify.

Chińczycy są bardzo przesądni, jeśli chodzi o cyfry i mocno zwracają uwagę, by w ich życiu było jak najwięcej ósemek. Potrafią płacić więcej za mieszkania przy ósmym numerze czy na ósmym piętrze, wolą kupić radio za 888 yuanów niż to samo radio za 777, a nawet Igrzyska Olimpijskie w Pekinie zdecydowali się rozpocząć 8.08.2008 roku o godzinie 8:08:08, żeby wywołać pozytywne skojarzenia z wydarzeniem. Co jakiś czas docierają do nas również informacje o sprzedaży szczęśliwych numerów telefonu za astronomiczne kwoty. Na przykład jedna z linii lotniczych kupiła numer z ośmioma ósemkami za równowartość 300 tys. dolarów.

I z jednej strony możemy się śmiać z takich inwestycji – przecież szczęśliwe numery nie istnieją. Ba! Nawet niektórzy Chińczycy w to nie wierzą, ale ten przesąd tak bardzo zakorzenił się w świadomości ludzi, że ostatecznie ilość ósemek zaczęła świadczyć o statusie materialnym posiadacza. Jeśli ktoś ma tablicę z pięcioma ósemkami, to na pewno słono za nią zapłacił, a więc musi być bogaty. Nawet jeśli ktoś nie wierzy w szczęśliwe numery, to chętnie dopłaci za nie tylko po to, by pokazać innym, że go stać. U nas na zachodzie podobną funkcję flexowania się swoim bogactwem pełnią na przykład drogie zegarki. Ale w zasadzie skąd wziął się ten przesąd szczęśliwej ósemki? Czy są ku niemu jakiekolwiek racjonalne podstawy?

Otóż całe społeczeństwo oszalało na punkcie tej cyfry tylko dlatego, że po Chińsku jej wymowa jest podobna do wyrazu „zdobywać bogactwo”, czy też „dobrobyt” (发), więc kiedy ktoś wypowiada na głos cyfrę 8 (八), to można usłyszeć te pozytywnie kojarzące się sformułowania. Jednocześnie za pechową uważa się tam cyfrę 4 (四), bo jej wymowa jednoznacznie kojarzy się ze słowem „umierać” (死). I ponownie Chińczycy, ale w tym wypadku również Japończycy i Koreańczycy, decydują się unikać cyfry 4, by nie kusić losu. W niektórych miastach domy numerowane są po kolei jako 1, 2, 3, 3A i potem od razu 5. Czwartego kwietnia nie organizuje się żadnych spotkań, jeśli tylko można je przełożyć, a w szpitalach pomija się czwarte piętra, żeby nie stresować pacjentów cyfrą tak kojarzącą się ze śmiercią. Z tym pomijaniem różnych cyfr w piętrach budynków, to w ogóle w Chinach mają pod górkę, bo jest nawet kilkanaście pechowych liczb, które trzeba wtedy pominąć, w tym popularna 13. Dochodzi czasem do sytuacji, że budynek o najwyższym setnym piętrze – tak opisanym, może w rzeczywistości mieć zaledwie 81 pięter.

Ale Polacy również mają swoje liczby, choć u nas nie ma tak silnego przywiązania do nich. Według badania CBOSu z 2018 roku tylko 11% Polaków wierzy, że cyfra 7 może przynieść szczęście. W naszej kulturze stała się ona symbolem pełności i powodzenia, czego przyczyny dopatrywać się możemy w starożytności. Mieliśmy siedem cudów świata, siedem dni stworzenia w Biblii, w islamie i judaizmie jest siedem niebios, a w siódmym niebie mieszka sam Bóg. Stąd zresztą wzięło się powiedzenie, że doświadczamy czegoś tak przyjemnego, jakbyśmy byli w siódmym niebie. Podobnie sprawa ma się w hinduizmie, gdzie jest siedem światów wyższych i siedem podziemnych. Nowonarodzony Budda robi – a jakże! – siedem kroków, a w konfucjanizmie mamy yin, yang i pięć żywiołów symbolizujących razem harmonię. Słowem – w religiach znajdziemy bardzo dużo nawiązań do siódemki, więc nic dziwnego, że stała się ona naszą szczęśliwą cyfrą. Ale w zasadzie od czego to się zaczęło? Dlaczego każda religia przyjmuje siódemkę za jedną ze swoich ważnych cyfr?

Tego niestety nie wiemy, ale badania psychologiczne sugerują, że dla naszych mózgów siódemka jest bardzo fajną liczbą i prawdopodobnie już w starożytności taka była. Jeśli zapytacie kogoś o podanie losowej liczby od 1 do 10, to najprawdopodobniej w odpowiedzi otrzymacie właśnie siódemkę – aż w 30% przypadków. Według naukowców przyczyną tej popularności wskazań na siódemkę jest jej największa możliwa losowość. To znaczy ludzie z jakiegoś powodu próbują podać jak najbardziej losową cyfrę z podanego zakresu, tak jakby pytający tego wymagał i właśnie siódemka wydaje się spełniać to założenie. 1 i 10 od razu odpadają, bo są skrajne, a więc nie losowe. Z tego samego powodu odpada piątka – jest równo w połowie. Liczby parzyste da się łatwo podzielić na dwa, więc w sumie są mało wyjątkowe, a dziewiątkę z kolei da się podzielić na trzy, więc też taka sobie ta jej losowość. Zostają 3 i 7 i rzeczywiście według niektórych zestawień to właśnie trójka zajmuje drugie miejsce w częstotliwości wybierania, ale ostatecznie siódemka wygrywa, bo jest po prostu większa. Tak więc próbując podać najbardziej losową cyfrę, faktycznie od tej losowości się oddalamy. Dodatkowym argumentem, dlaczego tak lubimy siódemki może być fakt, że według badań większość ludzi potrafi zapisać w pamięci krótkotrwałej do siedmiu elementów, na przykład słów czy cyfr, a wszystko ponad to musimy dzielić sobie na grupy. Jest to jeden z powodów, dlaczego numery telefonów w Ameryce zawierają właśnie 7 cyfr poza numerem kierunkowym.

W każdym razie ze względu na to, że siódemka jest taka wyjątkowa, jest liczbą pierwszą, całkiem wysoką, a niektórzy lubią ją też ze względu na ładny kształt, stała się naszą szczęśliwą cyfrą. Ale nasze przesądy również zahaczają o cyfry pechowe, a najbardziej boimy się oczywiście trzynastki. 12% z nas sądzi, że należy unikać tej pechowej liczby, która szczególnie w połączeniu z piątkiem sprawia, że tracimy głowę. Szacuje się, że w piątki trzynastego gospodarka USA traci prawie 900 milionów dolarów tylko dlatego, że niektórzy nie podejmują tego dnia żadnych istotnych decyzji biznesowych, czy nie organizują spotkań. Ten strach okazuje się być jednak irracjonalny, bo żadne wiarygodne badania nie dowodzą na przykład zwiększonej ilości wypadków samochodowych tego dnia. Niemniej kiedy już zdarzy nam się coś niemiłego w piątek trzynastego, to mamy tendencję do zauważania tego dużo bardziej. Mieliśmy pecha w normalny dzień? Okej, zdarza się. Ale jeśli to samo dopadnie nas w piątek trzynastego… oj to na pewno przez tę głupią, pechową datę. Takie myślenie tylko pogłębia przesąd, ale w zasadzie skąd się on wziął w pierwszej kolejności?

Jeśli chodzi o piątek, to odpowiedzią najpewniej będzie fakt, że ukrzyżowanie Jezusa odbyło się właśnie tego dnia tygodnia, ale co do trzynastki, trudno znaleźć jedną wiarygodną hipotezę. Bardzo możliwe, że nie lubimy tej liczby ze względu na nasze uwielbienie do dwunastki. Mamy 12 miesięcy w roku, 12 godzin na zegarze, 12 apostołów czy 12 bogów olimpu, a w starożytności dwunastka była nawet podstawą liczenia, tak samo jak dzisiaj dziesiątka. To powoduje, że przez zwykły mechanizm wielokrotnej ekspozycji – czyli częstego zauważania dwunastki w naszym życiu – polubiliśmy tę liczbę. Kojarzy nam się z czymś pełnym i dobrym, a dodanie do niej kolejnej jedynki po prostu destabilizuje ten ideał.

Na pewno wpływ na upowszechnienie tego mitu miał też tarot, który od 1450 roku pod numerem 13 zawiera kartę śmierci, ale tak poza tym pechowa trzynastka mogła być po prostu memem, czyli czymś, co upowszechnia się w społeczeństwie za sprawą kultury czy naśladownictwa. Różni ludzie z różnych powodów wybrali ją sobie jako pechową liczbę, a pozostali to powtarzali.

Oczywiście cyfry nie mają żadnych magicznych właściwości i nie ma żadnych racjonalnych podstaw, żeby w nie wierzyć, ale przesądy pozwalają nam czuć się pewniej z naszym życiem. Dają nam poczucie bezpieczeństwa i kontroli, że wszystko – nawet losowe wydarzenia w naszym życiu – mają swój sens i przyczynę. Prawdopodobnie jeśli mieliśmy pecha, to po prostu za mało unikaliśmy trzynastek, a jeśli mieliśmy szczęście, no to udało się! Wystarczająco dużo zebraliśmy siódeme. Z tego powodu kiedy zepsuje się jakiemuś Chińczykowi aparat za pechowe 6444 yuany, to według badań nie będzie on tak bardzo smutny, bo przecież się tego spodziewał. Jest to aparat pechowy, więc wiadome, że się zepsuł. Jeśli natomiast zepsułoby się radio za 888 yuanów, no to to jest większa tragedia, bo odbiera nam to poczucie kontroli. Okazuje się, że szczęśliwy przedmiot nie jest tak dobry i na niektóre rzeczy nie mamy wpływu.

I to wszystko w tym materiale – możecie dać znać, czy wierzycie w takie przesądy, a tymczasem z mojej strony to wszystko, do zobaczenia wkrótce, cześć!

Najważniejsze źródła:
Mężczyzna kupił tablicę: http://begin-english.ru/stati-na-angliiskom/driver-pays-1-million-rmb-for-lucky-88888-license
Chińczycy wolą kupić radio za 888 yuanów niż to samo radio za 777/jeśli zepsuje się aparat za 6444 yuany, to Chińczycy nie będą tak smutni, bo sie tego spodziewali/linia lotnicza kupiła numer za 300 tys. dolarów/w piątki trzynastego gospodarka USA traci prawie 900 tys. dolarów: Kramer, T., Block, L. (2008). Conscious and unconscious components of superstitious beliefs in judgment and decision making. Journal of Consumer Research, 34, 783-793
Japończycy i Koreańczycy też unikają czwórek: https://web.archive.org/web/20070427201943/http://afgen.com/china8.html
Czasem budynek o setnym najwyższym piętrze może mieć tylko 81 pięter: https://en.wikipedia.org/wiki/Chinese_numerology#:~:text=The%20number%204%20(%E5%9B%9B%2C%20pinyin,%3B%20Cantonese%20Yale%3A%20s%C3%A9i).
Cytowane badanie CBOSu: https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2018/K_093_18.PDF
O siódemce: https://www.psychologytoday.com/us/blog/the-squeaky-wheel/201506/seven-reasons-we-are-captivated-the-number-seven
Badanie, dlaczego tak często ludzie wskazują siódemkę przy wyborze od 1 do 10: http://begin-english.ru/stati-na-angliiskom/driver-pays-1-million-rmb-for-lucky-88888-license
Jesteśmy w stanie zapamiętać do 7 elementów w pamięci krótkotrwałej: A 2008 study on memory by Migliore, Novara and Tegolo, oraz Miller (1956)

Nawigacja wpisu

Poprzedni Poprzedni
Dlaczego kobiety mają długie włosy?
NastępnyKontynuuj
Dlaczego nie masz powodzenia na aplikacji randkowej?
Śledź mnie tu:
Pytajnik logo
Subskrybuj
Słuchaj
Obserwuj
Obserwuj
Obserwuj
Obserwuj
Marcin Drągowski logo
Subskrybuj
Obserwuj

Artykuły dla ciebie:

Czym jest Pytajnik?

Pytajnik to kanał popularnonaukowy na Polskim YouTube, na którym zadaję nietuzinkowe, a często nawet dziwne pytania, a potem odpowiadam na nie w naukowy sposób. Subskrybuj, by wiedzieć więcej o świecie!

Śledź mnie!
Mapa strony
  • Artykuły
  • Do pobrania
  • Kontakt
  • O projekcie
  • Strona główna
  • Wsparcie
Przewiń na górę
  • Artykuły
  • O projekcie
    • O Pytajniku
    • Do pobrania
  • Kontakt
Szukaj